Przyjeżdżając na turniej tenisowy, moje doświadczenie ograniczało się do kilku wizyt na kortach, wielu godzin spędzonych przed telewizorem na oglądaniu transmisji tenisowych i… To właściwie wszystko.
W sobotę, pierwszego dnia, przyglądaliśmy się, jak wygląda cała organizacja wydarzenia, a w piątek przeprowadziliśmy wywiad na korcie, tuż po zakończeniu finału, z mistrzem Europy w kategorii B1. Dokładnie tak, jak robi się to na największych turniejach tenisowych.
Podczas tego tygodnia dowiedziałem się, jak wygląda praca od strony technicznej. Nauczyłem się podłączać kable, ustawiać parametry kamer i obsługiwać sprzęt. Dawid natomiast już w środę mógł spokojnie komentować cały mecz, znając podstawowe techniki i zagrania.
Ten tydzień był dla nas ogromnym krokiem naprzód w naszej karierze.
Jednym z najbardziej emocjonujących przeżyć, a przynajmniej dla nas, była transmisja półfinału zrealizowana w towarzystwie wielkiego mistrza mikrofonu, Tomasza Tomaszewskiego. Jego charyzma i niepowtarzalny styl komentowania stworzyły atmosferę, która przyciągnęła uwagę nawet najbardziej wymagających widzów. Każde słowo wypowiedziane z pasją i profesjonalizmem wzbogaciło emocje sportowe, czyniąc to wydarzenie niezapomnianym. W tamtej chwili czuliśmy, że uczestniczymy w czymś wyjątkowym, co na długo zapisze się w naszej pamięci i sercach fanów.