Sesja w górach – portrety z kontekstem i charakterem

Fotografia plenerowa to dla mnie nie tylko sposób na uchwycenie piękna natury, ale przede wszystkim na opowiedzenie historii. W moich zdjęciach liczy się pomysł, kontekst i to, co uda się stworzyć z tego, co oferuje otoczenie.

Podczas ostatniej wędrówki w góry postanowiłem połączyć swoją pasję do fotografii z chwilą odpoczynku przy ognisku. Towarzyszył mi Konrad, przyjaciel i tata- Zuzi oraz Kajtka, których zobaczycie na zdjęciach. Tego dnia postawiliśmy na prostotę – ogień, las i fasolkę z pieczarkami. Brzmi zwyczajnie? Może na pierwszy rzut oka.

Właśnie takie detale – jak puszka w tle – pozwalają mi budować unikalny kontekst zdjęć. Konrad spędził wiele lat na wyspach, gdzie takie proste dania były normą, a ja chciałem, żeby te wspomnienia miały swoje miejsce na zdjęciach. Dzięki temu sesja zyskuje nie tylko wizualny charakter, ale też emocjonalną głębię.

Dlaczego plener?

Fotografując w plenerze, zawsze stawiam na autentyczność. Nie potrzebuję wymyślnej scenografii, gdy mam do dyspozycji naturę. To podejście doceniają moi klienci – zdjęcia w plenerze są nie tylko piękne, ale też osobiste.

Tworząc takie sesje, pokazuję, że nawet najprostsze elementy codzienności mogą stać się kluczem do wyjątkowych kadrów. Ognisko, góry i zwyczajna puszka fasolki to dla mnie nie tylko rekwizyty, ale opowieść, która przyciąga wzrok i budzi emocje.

Jeśli szukasz fotografa, który połączy piękno natury z historią dopasowaną do Ciebie, zapraszam do współpracy. Razem stworzymy coś, co wyróżni się na tle typowych, „pozowanych” sesji.

Sprawdź nasze inne projekty